Nowa Trasa

przez | 6 października 2019

Początkowo miałem zamiar odwiedzić w Kobiórze księdza Adama, który od września dekretem księdza Arcybiskupa został tam przeniesiony z Piekar Śląskich, gdzie w sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej mocno zapisał się posługą nie tylko standardową, przypisaną dla wikariusza ale i przy organizacji pielgrzymek stanowych i Misterium Męki Pańskiej w Wielkim Tygodniu. Ponieważ nie mogłem się dodzwonić na jego komórkę, trzeba było zmienić plany. zaproponowałem zięciowi Damianowi i Adamowi z Bończyka żebyśmy przetestowali nową trasę biegnącą brzegiem Pszczynki na wysokości Woli.

I tu nam się trochę „rypnęło”: do Jedliny szło jak po przysłowiowym maśle, ale gdy zjechaliśmy z asfaltu zaczął się niezły maras (dosłownie). Okazało się, że leśna ścieżka prowadzi po terenie usypanym z tego, co zostało po przeróbce węgla, czyli mieszanina mułu, gliny i piasku. Ewakuowaliśmy na leśną ścieżkę, która w sumie zaprowadziła nas w jakieś zarośla, gdzie nie dało się dalej jechać. Trzeba było zawrócić, na szczęście „czuliśmy” kierunek i nie skończyło się pobłądzeniem.

Było po deszczu, leśna droga dość błotnista, więc rowery nadawały się pod myjkę. W okolicach jakiegoś zakładu na skraju lasu (gdzie nasłonecznienie było największe) zrobiliśmy sobie mały popas. Okazało się, że jesteśmy parę kroków od drogi z Bojszów w kierunku Woli. Cyknęliśmy parę fotek, sfotografowałem też leśną mogiłę z napisem żołnierz nieznany. Potem przez Bojszowy Nowe, Świerczyniec, Bieruń koło zakładów Fiata i Jaroszowice na Hołdunów i do domu.


Przejechaliśmy w przenikliwym w końcówce trasy zimnie 57,27 kilometrów w 2 godziny 55 minut i 59 sekund przy średniej prędkości 19,53 km/h.
Poniżej ślad w Endomondo:
https://www.endomondo.com/users/24524971/workouts/1405861980

powered by EndomondoWP